20 lipca 2013

"Znowu w życiu mi nie wyszło..."

Jak w tytule. Nie dostałam się. Znowu. O dziwo, jest mi przykro, jestem zła, bo osoba, która się dostała, wyprzedziła mnie o 0,2 punktu, ale nie wyję w poduszkę, nie spoglądam tępo w ścianę, nie mam ochoty rzucać tego wszystkiego. Jestem na rezerwie. Liczę na to, że ktoś zrezygnuje albo stworzą listę uzupełniającą. Tak jak napisała mi siostra, jestem już tak blisko! Na razie nie kombinuję, nie obmyślam  planu awaryjnego. Jakoś leci. Z tymi marzeniami podobno jest tak, że przynoszą radość, gdy się spełnią, a wiemy, że naprawdę nad nimi pracowaliśmy, dążyliśmy do tego, aby osiągnąć to, o czym marzymy.

Do trzech razy sztuka?

Niezawodne Natural Dread Killaz:

"A pomyśl wielu ludzi by chciało,
być na drodze do szczęścia 
w tym miejscu co Ty."