Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeżycjada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeżycjada. Pokaż wszystkie posty

7 kwietnia 2012

Poznańskie perypetie Borejków.

Dlaczego za moich czasów nie były organizowane konkursy o wiedzy na temat Jeżycjady? Panią Małgorzatę Musierowicz wielbiłam, wielbię i wielbić będę! Marzy mi się, aby moje dzieci (nieokreślona przyszłość, ale... damy radę?;)) pochłaniały w równie dzikim stopniu jak ja, przygody opisane w "Dzieciach z Bullerbyn" czy właśnie w cyklu Jeżycjada. Ileż to ja powypisywałam życzeń w pamiętniku, żeby choć na jeden dzień zamienić się z Gabrysią czy Tygryskiem! Bo wysportowane, mają fajne przygody... Nawet na recytatorski wybrałam sobie fragment opowiadający o śpiącym Tygrysku (Laura) i zabiegającym o jej względy Wolfgangu.
Niesamowite, ile książki potrafią wnieść miłości do życia codziennego. Dzięki autorce pokochałam brzmienie łacińskich sentencji wypowiadanych przez Pana Borejko, zamarzyłam o zorganizowaniu w domu tablicy z hasełkami, zdjęciami, wierszykami rodzinnymi - tzw. rodzinny misz-masz. Może dlatego ciągnie mnie do Poznania? Pozwiedzać, rozejrzeć się po mieście fikcyjnych postaci? Pobudzić wyobraźnię do działania?
Skąd to moje nagłe zainteresowanie, a raczej wspomnienia? Przede wszystkim - od kilku dni nie potrafię się oderwać od bloga pewnej mamy, która opisuje perypetie z życia własnej córki i to, jak powolutku Mała Dziewczynka jest wprowadzana w świat książek i jak bardzo to lubi. REWELACJA! Poza tym, właśnie sprawdzałam, kiedy powinnam się zjawić w bibliotece, aby oddać wypożyczone tomiszcza i o zgrozo - pierwszy raz w swojej karierze czytelniczej przekroczyłam termin zwrotu. Ups... Na stronie głównej biblioteki znajduje się informacja o konkursie organizowanym dla młodszych czytelników, poświęconym Pani Małgorzacie i jej twórczości. Buuu! Też bym chciała. Może ktoś z OKE/CKE zgodzi się, żebym zamiast matury mogła wziąć udział w tym quizie? ;) Dobry plan?