Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobus. Pokaż wszystkie posty
22 września 2012
Jeżdżę, jeżdżę w siną dal!
Podróżuję. Dzień w dzień przemierzam kilometry. Podziwiam krajobrazy za oknem, przysłuchuję się rozmowom ludzi. Jeszcze do niedawna miałam tzw. "klapki na oczach". Jedyna moja trasa, którą pokonywałam raz na jakiś czas, jak trzeba było, to droga na autobus, do pracy i z pracy do domu. A teraz? Jestem w szoku, jak taka ciapa autobusowa jak ja, daje sobie radę przemieszczając się z miejsca na miejsce. Nie miałam czasu, żeby zrobić porządnie i systematycznie podsumowania postanowień z ostatnich 2 tygodni, ale mogę zapewnić, że kilka punktów z listy skrupulatnie realizuję. Dlaczego zaczęłam od tych podróży? To jedno z moich marzeń. Zwiedzać, poznawać, zapamiętywać obrazy, momenty, chwile. Nie mam niestety w sobie tyle siły i odwagi, nie wspominając o środkach materialnych, żeby to marzenie w tym momencie realizować. Ale, ale! Ostatnie tygodnie zmusiły mnie do tego, aby ruszyć cztery litery i na własną rękę poznawać maleńki kawałeczek świata. Maciupki. Będąc dzisiaj w drodze, przemierzyłam mnóstwo kilometrów. Czuję się jak po jakimś maratonie, a to ledwo 5-6h w autobusach, podziwiając widoczki za oknem, poznając nowe miejsca. Nie gubiąc się (na razie!), ani razu! :) Tylko mnie męczy bardzo to, że się nie umiem skupić na lekturze, podczas tych wypraw. O świcie jestem zbyt zaspana, a potem to już jak mi się uda usiąść. No nic, informuję tylko, że się przemieszczam często i daleko, a dokąd i skąd i dlaczego...? O tym za niedługo!
Subskrybuj:
Posty (Atom)