Nie będę tworzyć długich elaboratów o tym, jak sobie radzę z wrześniowym planem, obiecuję. Jednak dla własnych potrzeb, mam zamiar prowadzić właśnie takie tygodniowe podsumowania. Albo będę skakać pod niebiosa, jaka to ja wspaniała jestem, że tak sobie radę daję, albo będę płakać w poduszkę i próbować jeszcze raz. Czasem zatrzymam się przy jakimś punkcie na dłużej, czasem poświęcę temu, czy tamtemu osobny post. W głowie mam wiele pomysłów :)
Zobaczmy, co też to działo się w przeciągu ostatnich 7 dni!
1. Prawo jazdy - na razie tylko zerkam na stronę szkoły jazdy, do której chcę się zapisać. Nic więcej.
2. Kościół - byłam na dwóch niedzielnych Mszach Św. od początku września. Poranne wstawanie jest okropne, ale daję radę. Śpiewam, słucham, staram się pamiętać, o czym mówi ksiądz. Jeszcze tylko przydałoby się do spowiedzi pójść, ale wszystko pod kontrolą! ;)
3. Zmienić nawyki żywieniowe - udało mi się w ciągu tygodnia, przez jeden dzień jeść tak, jak należy... Potem była nocka u bliźniaczek i jakaś taka rozpusta jedzeniowa mi się włączyła. Prawie jak w czasie świąt, ups. Wracam na dobre tory (mam nadzieję!) i dzisiaj już była owsianka z otrębami śliwkowymi i nektaryną. W planach jest surówka z kalarepy i marchwi i dalej jeszcze nie wiem. Tym razem będzie lepiej!
4. Spacery - około 5 wędrówek po 30-40 minut. Jest dobrze. I tylko Tora robi psikusy i nie chce się słuchać. Wczoraj dostałam prawie zawału serca, jak zniknęła na 10 minut. Już myślałam, że będę stać na polu i wyć do księżyca, żeby wróciła. Serce waliło mi jak oszalałe. Ona sama chyba gdzieś musiała się zgubić, bo trawy wysokie, a instynkt kazał jej gonić bażanty.
5. Dbać o siebie - próbuję działać, ale wszystko jakieś takie nieregularne. Nie ma się czym chwalić. Okropnie puchną mi palce dłoni, moja zabawa w sprzątanie i używanie różnych detergentów, proszków, płynów do naczyń kończy się źle dla moich rąk. ZAPAMIĘTAĆ: Kup te cholerne rękawiczki!
6. Książki - czytam "Cukiereczki" Mian Mian. Zacieram rączki na wizytę w bibliotekach (jutro i w piątek!).
7. Studium - dalej czekam na odpowiedź.
8. Matura raz jeszcze - uczę się po nocach. Bardzo źle! Na korepetycje chodzę - bardzo dobrze. I oglądam Mister Duncana . Strasznie mnie ten gościu denerwuje, ale przynajmniej mam szansę posłuchać Anglika.
9. Poszukiwania pracy - w toku. Ostatni tydzień w poprzedniej pracy i potem chwytam za ogłoszenia. Życzcie mi powodzenia!
Wnioski? Mogłoby być o wiele lepiej ;)