7 listopada 2012

"A ludzie u niego kupowali!"

Udaję, że się uczę, słuchawki na uszy i wiadomo... Poważna mina adekwatna do poziomu trudności testu z angielskiego. Podsłuchuję rozmowy z pokoju obok, przyszła Babcia. Słuchajcie, a może dowiecie się czegoś ciekawego, bo ja już tu się ze śmiechu duszę... ;P

Babcia: A na targu był taki Chińczyk czy jakiś taki inny i koraliki, bransoletki sprzedawał.
Olka (moja siostra): I co, fajne?
Babcia: No, takie różne, z kości słonia za 5 zł.
Olka: Babciu, ale z kości słonia to chyba jakieś takie nieprawdziwe.
Babcia: A może to jakiś mamut był? Coś tam gadał, a ludzie kupowali...


Ktoś się skusi na kość z mamuta za 5 zł? :D
Have a nice day! ;)

4 komentarze:

  1. O bransoletkach z mamuta jeszcze nie słyszałam, ale zawsze musi być ten pierwszy raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, szkoda, że u mnie takich nie ma. Zawsze coś nowego ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Musiał mieć gość urok osobisty, nie ma bata :D O sile przekonywania nie wspominając!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka... hm... prehistoryczna moda ;D

    OdpowiedzUsuń