Post napisałam kilka dni temu. Magiczny przycisk "Publikuj" nie zadziałał, więc wznawiam próby. Mimo tego, że już po świętach, że już wiosna kalendarzowa, że już chcę i pragnę słonka, to za oknem biało. Pod nogami skrzypi śnieg.
Wielkanoc 2013 świętowałam w bożonarodzeniowej atmosferze...
Znowu pochłaniam kilogramy śmieciowego jedzenia. Cera i waga cierpią,
ale przyjdzie i czas na detoks. Dzień i noc w moich uszach tkwią
słuchawki, trochę przygłuchłam, ale za to jakie kolorowe teksty reggae
utknęły w głowie. Coś za coś, prawda? Wydałam w tym miesiącu fortunę na
słodycze. To jest przerażające, jak źle wpływa robienie zakupów na
głodniaka w sieciach typu Żabka, Biedronka i jakichś osiedlowych
sklepikach. Ludzie złoci, toż to chyba z kilka setek mi poszło na te
wszystkie batoniki, ciasteczka, chipsy. Trzeba będzie przystopować, bo
się wydatki szykują. Trochę tych zdrowotnych, trochę ubraniowo -
kosmetycznych, a trochę dla własnej satysfakcji (aparat fotograficzny i
książka Pawlikowskiej mi się marzą...). Chciałam uruchomić projekt 365. Każdego dnia robi się jedno zdjęcie i wrzuca taką relację na bloga, stronę. Fajna sprawa. No, ale jak się nawet aparatu w komórce nie ma, to jest lipa. Aktualnie korzystam z jakiejś przedpotopowej Nokii. Grunt, że jak mi spadnie (średnio kilka razy w tygodniu), to nadal działa. Wszystko prądzi jak należy. ;) Podcięłam włosy, teraz zaczynam
etap zapuszczania. Może do matury będę miała lwią grzywę na głowie? Mam
fazę na soki owocowe (niby bez cukru, niby bez konserwantów, a data
ważności styczeń 2014 r... Czy ja o czymś nie wiem? To jakieś magiczne
pomarańcze, że rok wytrzymują?), także tego... Sokowirówka by się przydała. Może mnie wielkanocny Zając poratuje i podrzuci kilka groszy, to sobie zafunduję jakiś made in China model? Marzec ogłaszam mroźnym miesiącem
marnowania pieniędzy na puste kalorie! W kwietniu będzie wielkie oszczędzanie, może parę kilo stracę, przez niewydawanie pieniędzy na pierdoły? ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
3 kwietnia 2013
15 grudnia 2011
Fresh start?
Chciałabym zacząć od mądrych słów, wzniosłych ideałów, obietnic, że teraz już na pewno będę zaglądać tutaj częściej. Ale... czeka mnie początkowo ogromny remont. Nie chcę stracić całej swojej przeszłości na rzecz spokojniejszej teraźniejszości. Planuję zrobić czystki na poprzednim blogu, w moim Majowym Królestwie i przenieść tutaj wszystkie przeszłe kwestie warte uwagi. Trochę mi to zajmie, ale od czego są święta? Mam nadzieję, że będą spełnieniem moich marzeń. Chcę spokoju, uśmiechów na twarzach bliskich i wielkiej samowolki przy stole. Bez ograniczeń, ale z rozsądkiem. :)
Odezwę się, jak sobie wszystko poukładam.
Odezwę się, jak sobie wszystko poukładam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)