A w powietrzu tylko cisza i szelest liści...
Zieleń na paznokciach idealnie
współgra z moją biało-czarną klawiaturą. Wczoraj widziałam piękną pełnię
Księżyca. W nocy spałam jak dzidziuś. Wolny weekend. Najchętniej cały dzień leżałabym w łóżku i leniuchowała. Sobota spędzona tak
jak lubię, pogaduchy, sporo śmiechu i fortuna wydana w drogerii kosmetycznej.
Kupiłam tyle cudownych kremów, że teraz nie pozostaje mi nic innego jak leżeć,
pachnieć i roztaczać wokół aurę piękna. „Bo jestem tego warta!” ;) Polubiłam
zdjęcia z kamerki, obraz lekko zniekształcający rzeczywistość. Nie, chyba
użyłam złego słowa – ukrywający niedoskonałości. Zniekształca, ale w pozytywnym
znaczeniu. Dzień po dniu i życie jakoś leci. Usłyszałam ostatnio fajną prawdę,
o tym, że sformułowanie: „mam za mało czasu”, tak naprawdę nie ma
odzwierciedlenia w rzeczywistości. Każdy człowiek ma tyle samo czasu – każdego dnia
dane jest nam skorzystać z dobroci Wszechświata i wykorzystać na swój sposób te
24 godziny, które zostało nam dane. Lubię te wszystkie teorie i rady dotyczące
organizacji czasu. Zawsze wierzyłam w to, że dobre rozplanowanie dnia dużo
daje. Fakt, w planowaniu nie ma miejsca na spontaniczność, ale natłok myśli,
zajęć, spraw do załatwienia potrafi skutecznie przytłoczyć i wtedy nic nie cieszy jak kiedyś. Chwila na
przyjemności zawsze się znajdzie, im szybciej uporamy się z zadaniami, które na
nas czekają. Ja jeszcze pozwalam swojemu Wewnętrznemu Leniwcowi na odrobinę
spokoju, ale chcę to zmienić.